BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 25 z dn. 20.06.2017) Anioł w ludzkich sercach
W piątek 16 czerwca na dziedzińcu żyrardowskiej lecznicy dla zwierząt przy ul. Czystej odbyła się niecodzienna uroczystość. Liczna delegacja władz samorządowych i sołtysów z gminy Wiskitki, przyjechała, aby złożyć życzenia jubilatce, swojej pani doktor Teresie Ostrowskiej-Połanieckiej, która w tym dniu obchodziła 80-te urodziny. Ta najbardziej znana w naszym regionie lekarz weterynarii, jest aktywna zawodowo od 57 lat, a od blisko pół wieku ma pod swoją pieczą weterynaryjną – m.in. gminę Wiskitki. W plenerowej imprezie urodzinowej wzięli udział wdzięczni właściciele zwierząt i przyjaciele pani doktor.

Losy rodziny lekarz weterynarii Teresy Ostrowskiej-Połanieckiej, jak też i jej samej są powikłane i na ten temat można byłoby napisać ciekawą powieść. Pani Teresa pochodzi ze znanej warszawskiej rodziny Ostrowskich. Czas wojny i Powstania Warszawskiego przeżyła w stolicy, a potem wraz z tysiącami mieszkańców została umieszczona w obozie przejściowym w Pruszkowie. Był to dla siedmioletniej dziewczynki dramatyczny czas, do dzisiaj o tym przypomina blizna po papierosie zgaszonym na jej ciele przez esesmana.

Po wojnie ze względu na arystokratyczne pochodzenie nie mogła studiować, jednak skończyła warszawską SGGW podając się jako sierota. Potem otrzymała nakaz pracy na białostocczyznie, w okolicach Zambrowa, gdzie pracowała również w wioskach tatarskich. Na początku lat siedemdziesiątych przyjechała do Żyrardowa i od tego czasu pracuje w żyrardowskiej lecznicy dla zwierząt. Pani Teresa już od 57 lat pracuje jako lekarz weterynarii. Z tej okazji otrzymała Złoty Dyplom SGGW i specjalny dyplom przyznany przez Weterynaryjną Izbę Lekarską. Nigdy nie należała do żadnej partii, tak opozycyjnej, jak i rządzącej. Jednak miała swój epilog polityczny w roku 1989, kiedy były pierwsze wybory do parlamentu, uświadamiała ludziom, że trzeba pójść na wybory i zagłosować za zmianami politycznymi. W tym czasie współpracowała z ks. Witoldem Jaworskim i z Zbigniewem i Kazimierzem Rokickimi. W ciągu tego, bez mała, pół wieku pracy na terenie podżyrardowskich gmin, głównie w miejscowościach gminy Wiskitki, lekarz weterynarii Teresa Ostrowska-Połaniecka bardzo dobrze poznała poszczególne tereny i ludzi. Praca była dla niej najważniejsza, nie miało to znaczenia, jaka jest pora dnia czy nocy. Zawsze uważała, że jest na służbie. Dzisiaj pomimo, już ograniczonych możliwości, dalej wykonuje swój zawód i stara się przekazywać młodym adeptom weterynarii, jak ważna jest to misja i służba. Obecnie jest to już kolejne, trzecie pokolenie osób, do których gospodarstw pani doktor jeździ, aby dbać o zdrowie zwierząt domowych. Jest osobą serdeczną i bardzo lubianą przez ludzi, za to, że jest jednym z nich. W piątek, w dniu 80-tych urodzin zapewniła, że jej misja zawodowa szybko się nie skończy... Chociaż towarzysząca jej córka Joanna ma odmienne zdanie, ale ona wie, ze mama jest skromnym, ale upartym człowiekiem.W urodzinowym spotkaniu w plenerze wzięli udział: wójt Franciszek Grzegorz Miastowski, przewodniczący Andrzej Lemański – sołtys Działek i wiceprzewodniczący Leszek Śmigiera – sołtys Kamionki, radny samorządu powiatowego Franciszek Jankowski - sołtys Popielarni. Duży kosz z pięknymi różami wręczyła Teresie Ostrowskiej-Połanieckiej delegacja sołtysów z Romanem Biegańskim ze Starowiskitek i Krystyną Głowacką – Wola Miedniewska oraz sołtysi – Ewa Myśliwiec – Cyganka, Anastazja Przybysz – Stary Drzewicz, Marek Wójcicki – Feliksów, Hanna Pyrek – Oryszew Osada, i Waldemar Zgiet – Wiskitki. Wzruszenia i radości nie kryła jubilatka, obdarowana pięknymi kwiatami i prezentami.- Szanowna pani doktor życzymy pani wszelkiej pomyślności, przede wszystkim zdrowia i wiele radości w życiu rodzinnym, jak i zawodowym. Od blisko pół wieku jest pani z nami, aby nieść pomoc naszym zwierzętom, ale też i radość i szczęście nam mieszkańcom gminy Wiskitki. Jesteśmy pani wdzięczni za tę tak niezwykłą służbę i za obecność wśród nas. Jest pani naszym aniołem i niezwykłą postacią, głęboko zapisana w ludzkich sercach. Dziękujemy za wszystko, co do tej pory pani robiła... – mówił wójt Franciszek Grzegrz Miastowski.Jakże pyszny był urodzinowy tort, a potem długo wspominano miniony czas. - Może rzeczywiście znalazłby się ktoś, kto napisałby książkę, na podstawie wspomnień pani doktor... – powiedział sołtys Roman Biegański, który był zaangażowany w przygotowania związane z jubileuszową uroczystością.                  

Tad

Powrót