BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 36 z dn. 04.09.2018) Przedsiębiorca tłumaczył się dlaczego nie skończył sal gimnastycznych?
Był przesłuchiwany przez CBA i… radnych Ostatnio o CBA, czyli Centralnym Biurze Antykorupcyjnym w Żyrardowie dużo się mówi. Do tego tematu nawiązano podczas ostatnich obrad samorządowych, kiedy mówiono o sprawie remontu szkolnych sal gimnastycznych. Tym razem publicznie, swoją wersję wydarzeń na temat współpracy z Urzędem Miasta przedstawił prezes firmy Format – Jarosław Bajerlein. To jest ten podmiot gospodarczy, który miał za zadanie wykonanie remontu obiektów sportowych. Z mównicy samorządowej powiedziano, że firma spotkała się z wieloma „niedociągnięciami” ze strony miasta.

Prezes firmy Format Jarosław Bajerlein postanowił odpowiedzieć radnym dlaczego dzieci w trzech szkołach nie będą miały sal gimnastycznych na 1 września. Właściciel firmy mówił, że już po pierwszym spotkaniu odnieśli wrażenie, że są firmą nie tą, która miała ten przetarg wygrać. Nagminna była sytuacja, że czekali na decyzję odnośnie materiałów czy technologii wykonania po cztery tygodnie, a nawet półtora miesiąca. Potem wszystkie nieprawidłowości były przypisywane wykonawcy. W kwietniu wysłano prośbę do prezydenta miasta o zmianę inspektora budowlanego, uzasadniając to tym, że zlecał dodatkowe prace i nie przekazywał do miasta kosztorysów, a firma nie otrzymywała dodatkowych funduszy. To pismo zostało całkowicie zignorowane. W szkole nr 4 koszt prac dodatkowych wynosił ok. 10 tysięcy. Po zakończeniu prac, sala została odebrana i zapłacono za robotę - jednak bez kosztów poniesionych w ramach prac dodatkowych.

Prezes firmy stwierdził, że nikt z miasta nie reagował na to co się dzieje na budowach. Odstąpiono od umowy na roboty w szkole nr 1, gdyż nie przystąpiono do odbioru prac. W szkole nr 3 nie otrzymano dokumentacji technicznej odnoście ściany okiennej, w szkole nr 7 parkiet sali mieli przybijać gwoździami, na co żaden sanepid nie wydałby zgody. Z tej wypowiedzi wynikało, że do wielu prac firma została wręcz zmuszona.

Więcej na łamach "ŻŻ"

Powrót